poniedziałek, 3 lutego 2014

REKLAMA ;]

.
.
.
Pewna dziewczyna
poprosiła mnie, żebym 
zareklamowała jej bloga :)
Ma dopiero 1 rozdział
ale jest długi i 
bardzo ciekawie się zaczyna :*
Polecam 
---> http://one-direction-past-and-future.blogspot.com/ <---
.
.
.


~Wercia~

Rozdział 6 ,,Coś między nimi jest"

Było 5 komentarzy =) Macie nexta :^
Miłego czytania ♥


~Holly~
Usłyszałam pukanie do drzwi.
-To pewnie Rocki. -powiedział Niall.
-Pewnie tak.
Podeszłam do drzwi, otworzyłam je i ujrzałam w nich moją przyjaciółkę.
-Hej Holly, hej Niall. -przywitała się.
-Hej. -powiedzieliśmy chórem.
-Chodźcie podejdziemy pod mój dom i pojedziemy samochodem.
-Oki.
Ubraliśmy z Niallem buty i wszyscy wyszliśmy z domu przed tym zamykając drzwi. Blondynka przebrała się w grubsze leginsy i ładną kolorową bluzę marki H&M. Ja przebrałam tylko spodnie na dłuższe. Góra była z krótkim rękawem.
-Nie będzie ci za zimno? -zapytała mnie Rocki.
-Niee.. -uśmiechnęłam się.
-Ja jej dam bluzę jak będzie potrzeba. -blondyn puścił mi oczko.
Rocki się zaśmiała.
-Jesteśmy. -powiedział Niall. -Siadajcie do samochodu ja zaraz przyjdę. -powiedział otwierając nam drzwi po czym poszedł na chwile do domu.
-Ale piękny dom. -powiedziałam patrząc przez szybę samochodu.
-Potwierdzam.

~Niall~
Otworzyłem dziewczynom samochód i udałem się na chwilę do domu. Wszedłem do swojego pokoju i podeszłem do szafy. Wyjąłem z niej moją zieloną bluzę z napisami, wiedziałem, że Holly będzie zimno. Po chwili wróciłem do Holly i Rackel.
-Już jestem. -wsiadłem do pojazdu.
-Po co poszedłeś? -zapytała Holly.
-Po bluzę dla ciebie. -odpowiedziałem podając jej ubranie.
-Nie trzeba było.
-Było było. -zaśmiałem się. Odwzajemniła gest.
-Dzięki.
-Spoko.

~Rocki~
Droga nam zleciała bardzo szybko. Holly patrzała ciągle przez szybę. Co jakiś czas odwracała się do Nialla i uśmiechała się. Niall co chwilę wpatrywał się w nią jak w obrazek. Coś między nimi jest. Fajnie by było gdyby byli razem. Holly zapomniała by o Marco. Ciągle się przy nim uśmiecha. Holly o czymś mi nie powiedziała. Wiem to. Czuję to. I tak i tak się dowiem.

~Holly~
Wyszliśmy z pojazdu i znajdowaliśmy się przed domem Louisa. Różnił się od domu Nialla. Lou zobaczył nas przez okno z salonu wybiegł do Nialla jak wariat. Był ubrany koszulkę w biało- czerwone paski i rurki z szelkami.
-Siema stary. -przywitał się z blondynem.
-Siemka. Lou poznaj Holly i jej przyjaciółkę Rocki.
-To ta Holly, o której mi mówiłeś przez telefon? -podał mi rękę.
Spojrzałam pytająco na Nialla. Widziałam jego wielkie rumieńce na policzkach. Odwrócił się do mnie i uśmiechnął. Odwzajemniłam gest.
-Tak to ona. -powiedział prawie nie słyszalnie.
-Chodźcie, w środku jest reszta.


----------------------------------------------------------------------------------
Podoba się? dacie komentarz? 7 kom i NEXT!!!! <3

niedziela, 2 lutego 2014

Rozdział 5 ,,Irresistible"

DZISIAJ OBCHODZĘ URODZINY Z HARRYM :* Z TEJ OKAZJI WSTAWIAM ROZDZIAŁ. :) MIŁEGO CZYTANIA <3

-Nie musisz nic mówić. -powiedział. -Odwzajemniasz te uczucie? -zapytał siadając na pobliskiej ławce.
-Podobasz mi się ale ja tak szybko się nie zakochuje. -zaczęłam. -Bym musiała spędzać z tobą dużo czasu, żebym mogła ci zaufać. Dużo razy ludzie, którym zaufałam skrzywdzili mnie.
-Ja taki nie jestem. -przytulił mnie. -Możemy zostać na razie przyjaciółmi. Nie skrzywdzę cię. Obiecuję.
-Dobrze. Dziękuję.
-Mogę wiedzieć kto cię skrzywdził?
-Kiedyś miałam przyjaciela. Był o 2 lata starszy. Znaliśmy się bardzo długo. Gdy miałam 14 lat on miał 16 i wyjechał. Powiedział, żebym zapomniała o nim, żebym nie dzwoniła do niego ani pisała SMS'ów. -miałam już łzy w oczach. Niall to zauważył.
-Nie płacz.
-Nie mogę. On był dla mnie jak brat. Po jego wyjeździe zamknęłam się w sobie. Byłam załamana. -teraz już płakałam. -Już 4 lata się do mnie nie odzywał.
-Będzie dobrze. Był głupkiem. Nie wie co stracił. Teraz masz mnie, masz swoją najlepszą przyjaciółkę Rocki.
-Dziękuję. Dobrze mieć taką osobę u boku jak ty. Już wiem, że mogę ci zaufać.
-Cały ja. -zaśmiał się.
Zrobiłam to samo. Spojrzałam się na godzinę w komórce. Była już 15:48. Szybko czas zleciał. Zrobiło się pochmurno i trochę zimno. Przeszedł mnie lekki dreszczyk.
-Zimno ci? -zapytał się blondyn.
-Bez przesady. Wytrzymam.
-Dam ci bluzę. Czekaj. -powiedział zdejmując z siebie czarną bluzę z kapturem.
-Nie trzeba.
-Masz. -zarzucił mi ją na ramiona.
-Dzięki. -uśmiechnęłam się ciepło wkładając ręce w rękawy.
-Nie ma za co. -puścił mi oczko. -Gdzie mieszkasz?
-Na końcu tego parku. Widać już mój dom. -wskazałam palcem na budynek.
-Nie daleko mnie.
-Fajnie.
Doszliśmy już pod moje drzwi.
-Wejdziesz? -zapytałam.
-Nie będę przeszkadzał?
-No coś ty! Rodziców i tak nie ma.
-To ok chodźmy.
Wyjęłam z torebki mały kluczyk i włożyłam go do drzwi. Zawsze miałam problem z otworzeniem ich. Dzisiaj też miałam.
-Pomóc ci? -zapytał farbowany.
-Jak możesz. -zaśmiałam się. Odwzajemnił gest.
-Daj. -powiedział biorąc ode mnie kluczyk. -Już. -otworzył drzwi i puścił mnie pierwszą do środka.
-Dzięki.
-Spoko.
Weszliśmy do domu. Zdjeliśmy buty i udaliśmy się do salonu.
-Chcesz coś do picia? -zapytałam.
-Ty co bierzesz?
-Gorącą czekoladę. Chcesz?
-Poproszę. Pomóc ci? -zapytał.
-Dam radę. Chodź pokażę ci mój pokój.
-Ok.
Złapałam go za dłoń i pociągnęłam w stronę schodów. Weszliśmy do mojej wielkiej, fioletowo-różowej sypialni.
-Wow! To twój pokój? -zapytał.
-Yhmm. Zdziwiony? -zaśmiałam się.
-Trochę. Sporą masz tą sypialnię.
-Tutaj spędzam cały mój czas. Poczekasz na mnie? Idę zrobić tą czekoladę.
-Pewnie.
Zeszłam do kuchni. Wyjęłam z szafki dwa duże, kolorowe kubki. Wlałam do nich mleko i podgrzałam je.

~Niall~
Czekałem na Holly. Wszedłem na TT. Nic ciekawego tam nie było. Były tylko prośby ze strony fanek o obserwowanie nich. Schowałem komórkę do kieszeni i chwyciłem gitarę, która była oparta o ścianę.

~Holly~
Wymieszałam jeszcze dokładnie napoje i położyłam na tacy. Wzięłam tacę i ruszyłam w stronę schodów. Nagle usłyszałam dźwięki dobiegające z mojego pokoju. Niall naprawdę ma talent. Stanęłam koło drzwi i postanowiłam trochę podsłuchać. Słyszałam już kiedyś tą melodię, którą grał Horan. Weszłam.
-Już jestem. -powiedziałam kładąc tacę z napojami na biurko. -Świetnie grasz.
-Dzięki. -oparł gitarę o moje łóżko. Podałam mu kubek.
-Co grałeś? -zapytałam.
-,,Summer Love" -odpowiedział.
-Słyszałam już ją kiedyś.
-Też umiesz grać? -zapytał.
-Trochę. Ale nie jestem taka dobra jak ty.
-Zagrasz coś?
-Jak chcesz. Napisałam też do tego tekst. -chwyciłam swoją niebieską gitarę.
-To zaśpiewaj też.
-Ok.

,,Irresistible"

Don’t try to make me stay or ask if I’m okay I don’t have the answer Don’t make me stay the night or ask if I’m alri I don’t have the answer
Heartache doesn’t last forever I’ll say I’m fine Midnight ain’t no time for laughing When you say goodbye
It makes your lips so kissable And your kiss unmissable Your fingertips so touchable
And your eyes,
Irresistible
I’ve tried to ask myself, Should I see someone else? I wish I knew the answer
But I know if I go now If I leave and I’m on my own tonight, I’ll never know the answer
Midnight doesn’t last forever Dark turns to light Heartache flips my world around, I’m falling down, down, down that’s why
I find your lips so kissable And your kiss unmissable Your fingertips so touchable
And your eyes,
Irresistible
Irresistible (Irresistible) Irresistible (Irresistible) Irresistible (Irresistible) Irresistible
It’s in your lips and in your kiss It’s in your touch and your fingertips And it’s in all the things and other things, That make you who you are And your eyes irresistible
It makes your lips so kissable And your kiss unmissable
Your fingertips so touchable
And your eyes,
your eyes,
your eyes, your eyes, your eyes, your eyes
Irresistible

-Serio ty to sama pisałaś? Masz talent! To świetne! -powiedział.
-Dzięki. -uśmiechnęłam się. -Na którą wychodzimy?
-Na 18. Mamy godzinę.
-Aha to napiszę do Rocki.
Wybrałam numer Rackel i napisałam:

Do: Rocki ;*
Hejka ;*** wyjeżdżamy na 18. O 17:30 bądź u mnie w domu. czekam. Papa <33


-Ja mam twoją bluzę. Trzymaj. -powiedziałam zdejmując ją z siebie.
-Dzięki. Jak będzie ci zimno to mów.
-Oki. -dostałam SMS'a.

Od: Rocki ;*
Oki. Za pół godziny będę. Papaa :*



:_:_:_);__;_*_:_:_(_:_:_/:_:_):__:_:_:_:_!__:_*_*_&_?__:_:_:_*_*_:_:_:__*_



Podoba się? Co sadzicie? 5 Kom i NEXT? ;** <33

piątek, 31 stycznia 2014

Zmiana xx

Hehe zmieniłam kolorek na blogu. Podoba się ? :*

Mam pomysł.. :)

.
.
.
W wersjii roboczej mam dla Was już 4 kolejne rozdziały <3 
Chciałabym, abyście mi pomogły pisać opowiadanie :))) 
Na dole tego posta jest mój adres e-mail. 
Chcę, żebyś wysłały mi propozycję na ten adres co może dziać się dalej w historii Nialla i Holly. 
Od każdego wezmę jakąś propozycję!!! :*  
+
Zadedykuję rozdział dla kilku osób,
które podsunął mi najlepszy pomysł do dalszych
rozdziałów. <;
.
.
.


Mój adres e-mail:
wercia.horan1993@wp.pl
.
.
.
Mój ask:
http://ask.fm/weeerciahoran1993


KOCHAM WAS!! :* MIŁEGO DALSZEGO CZYTANIA!!!!! <3333333

PS. aska założyłam specjalnie dla Was gdybyście miałay jakieś pytania 
odnośnie bohaterów lub dalszych rozdziałów :)
ODPOWIADAM NA WSZYSTKIE PYTANIA..]

co do adresu e-mail.. będe codziennie na niego wchodziła więc napewno odpiszę i przeczytam wiadomości :)

<3

One Direction - Midnight Memories

sobota, 18 stycznia 2014

Rozdział 4 ,,Śmiesznie wyglądał.."

*Oczami Rackel*
-Niall, poznaj Rocki. Rocki, poznaj Nialla. -powiedziała brunetka.
-Hej Rocki, miło mi cię poznać. -uśmiechnął się znany mi chłopak.
-Hej. -Odwzajeniłam gest. -Skądś cię kojarzę. -dodałam.
-To jest Niall Horan  z One Direction. -powiedziała Holly.
-Czemu mi nie powiedziałaś wcześniej?
-Tak jakoś wyszło.

*Oczami Holly*
-Jesteście razem? -zapytała Rocki.
-Jeszcze nie. -odpowiedział Niall. Jeszcze? Co on miał na myśli? Nie ważne.
-Jak to jeszcze? -pytała dalej. Czułam, że robię się cała czerwona. Nie byłam sama. Horan też.
-Znaczy, no.. -zaciął się i spojrzał na mnie z zakłopotaniem miejąc nadzieję, że pomogę mu się wyplątać. Śmiesznie wyglądał jak się denerwował. Mi też nic do głowy nie przychodziło.
-Skończmy już ten temat. -zdołałam powiedzieć tylko tyle.
-Jak chcesz. -powiedziała obojętnie. -To co robimy?
-Mógłbym was poznać z resztą chłopaków. -zaproponował.
-Świetny pomysł. -powiedziałam.
-No nie wiem. -mówiąc to popiła mrożoną kawę.
-Chodź będzie fajnie. -powiedział Niall.
-A kiedy dokładnie? -zapytałam.
-Wieczorem u Louisa w domu.
-No dobra. -dała się przekonać Rocki.
-Super. To przyjadę po was.
-Okej. -powiedziałyśmy razem.
[...]
-Muszę już iść. -powiedziałam patrząc na zegarek.
-Mogę cię odprowadzić? -zapytał Niall.
-Chce ci się? -uśmiechnęłam się.
-Czemu nie?
W sumie to fajnie. Poznamy się lepiej i wgl. Rocki i tak idzie w drugą stroną. Szczerze, to nienawidzę sama gdzieś chodzić. W dodatku jeszcze mój były po mieście chodzi.
-Dobra to ja lecę. -pożegnała się z nami Rocki.
-Zadzwonię do ciebie! -krzyknęłam do odchodzącej od nas dziewczyny.
Szliśmy nie rozmawiając. Tego mi było trzeba, ciszy.. ale w kogoś towarzystwie. Czułam się niezręcznie. Widziałam kątem oka jak blondyn zerkał na mnie z uśmiechem. Też co jakiś czas odwracałam głowę w jego kierunku. Starałam się tylko wtedy kiedy on nie patrzył ba mnie. Nie wychodziło mi.
-Mogę ci o czymś powiedzieć? -farbowany przerwał ciszę.
-Pewnie, co chcesz. -odpowiedziałam.
-Czuję coś do ciebie. -zamurowało mnie.
-Do mnie? Naprawdę? -zaczerwieniłam się znowu.
-Wiem, że poznaliśmy się niedawno ale kiedy zobaczyłem ciebie i jego, który próbował cię uderzyć musiałem podbiec i pomóc. Wtedy popatrzyłem tobie głęboko w oczy i coś poczułem. Potem spotkaliśmy się w kawiarni.
-Ja.. nie wiem co powiedzieć. Nikt nigdy mi czegoś takiego nie wyznał.